Kochani, nie piszemy takich wpisów często, ale ostatnio spędziliśmy tak fantastyczny, romantyczny, przemiły wieczór, że aż postanowiliśmy się tym z Wami podzielić. Zwłaszcza, że Walentynki tuż – tuż i myślę, że taki oryginalny pomysł na randkę może się Wam spodobać. Dla nas przynajmniej, była to randka doskonała – radosna i przemiła atmosfera, piękny wystrój, naprawdę świetna zabawa i oczywiście – rewelacyjne jedzenie. Prezent na walentynki idealny!

Długo zastanawiałem się jaki pomysł na randkę najbardziej mógłby ucieszyć moją ukochaną drugą połówkę. Z pomocą przyszedł mi Wyjątkowy Prezent, gdzie wyszperałem voucher na Pokaz kulinarny dla Dwojga – Teppanyaki show w restauracji Benihana w Warszawie na Twardej. Są dostępne dwa vouchery w zależności od menu, na które macie ochotę i od ilości wina, które planujecie wypić ;). I warto skorzystać, bo cena jest naprawdę korzystna. Przy zakupie bezpośrednio w restauracji płacimy niewiele mniej za samo danie, ale bez takiej ilości dodatków i bez napojów. W restauracji serwowana jest, w cenie menu, zielona herbata, a w ramach vouchera jeszcze dodatkowo wino i woda. Sam voucher możecie zamówić w ładnej, prezentowej formie. Nie pokażę, bo zależało mi na czasie, więc wybrałem opcję e-vouchera, który już po sekundzie miałem dostępny do wykorzystania. Wystarczyło tylko wybrać w systemie datę i czekać na potwierdzenie z restauracji, które przyszło bardzo szybko.

voucher wyjątkowy prezent

Jak wygląda show? Zasiadamy wokół stołu do Teppanyaki (Japoński „grill” – stół z wielką bardzo gorącą płytą) wraz z kilkoma innymi osobami. Chyba łącznie było nas osiem osób, ale nie ujęło to nic z romantycznego uroku wydarzenia. Przyszedł nasz japoński kucharz i zaczęło się gotowanie na żywo…. a raczej fenomenalny spektakl teatralno – kulinarny.  Co chwila na płycie wybuchał ogień (tuż przed nami!), potęgując dreszczyk emocji.

kulinarne show prezentBenihana relacja

A jedzenie? Rewelacyjne! Po podróży po Japonii staliśmy się dość wybredni co do japońskiej kuchni. Jest prosta i naprawdę niesamowita. Sushi to kulka ryżu z najczęściej surową rybą (żadnych serków śmietankowych czy innych awokado), doskonałe steki, minimalistyczne dodatki. Benihana stanęła na poziomie. Bez nadmiernych udziwnień, co często ma miejsce w polskich „japońskich restauracjach”, składniki doskonałej jakości, wszystko zrobione w punkt. Naprawdę czapki z głów dla kucharza!

Na początek dostaliśmy zupę miso lub cebulową (do wyboru) dla zaspokojenia pierwszego głodu i mogliśmy zacząć obserwować naszego kucharza w akcji. A ten dwoił się i troił, gotując i jednocześnie zabawiając publikę. Na bieżąco podawana była też zielona herbata dla chętnych, a przy wykupionym voucherze przysługiwał również kieliszek (lub butelka!) wina. Naprawdę dobrego wina.

Po zupie przyszła pora na przystawkę – krewetki dla wszystkich. Genialnie wysmażone. Mięciutkie. Przepyszne. Można było nawet spróbować swoich sił, łapiąc je w locie. Kucharz podrzucał je łopatką z płyty i lądowały prosto w naszych ustach… albo gdzieś obok ;).

Następnie clue programu, czyli danie główne. I tu już każdy dostawał to, co zamówił. My wybraliśmy plastry łososia (idealnie delikatne!) i sezonowanego steka, który dostaliśmy dokładnie o zamówionym stopniu wysmażenia. Do tego proste dodatki: sałatka Benihana, kiełki, szpinak i ryż – zaserwowany nam w formie serduszka ;). Mieliśmy ochotę jeszcze domówić deser, bo jedzenie było tak doskonałe, że desery z pewnością też zwalały z nóg. Ale już byśmy chyba nie zmieścili. To już innym razem. Bo na pewno tam jeszcze wrócimy.

Zrobiło na nas wrażenie? Zrobiło! Nawet wielkie! Polecamy bardzo!

prezent na walentynki dla pary - kuchenne show
źródło zdjęć: mix własnych oraz udostępnionych przez restaurację

Kulinarny prezent na walentynki

Polub Wysmakowane na facebooku. Będziesz na bieżąco z Wysmakowanymi wpisami, a mi będzie bardzo miło 🙂