Tagi:

Długo zastanawiałam się jak zacząć mój wpis o tym jaka jest Rumunia i kuchnia rumuńska. Dużo rzeczy mnie tu zaskoczyło.
Na plus to, jak pięknym, zielonym krajem jest Rumunia. Naprawdę! Wspaniałe, malownicze widoki. Widowiskowe trasy, poprzecinane strumykami. Bardzo klimatyczne chatki z ostrymi, stożkowatym dachami, pokrytymi starymi dachówkami. No bajka.
Na plus także to, jak fantastycznie ożywają starówki nocą. Wszędzie pełno życia, muzyka na żywo, bardzo fajna atmosfera. I do tego naprawdę dobre, lokalne i bardzo tanie wina. Jakoś nigdy mi się Rumunia nie kojarzyła z krajem winnym, a tu proszę 🙂
Teraz minusy. Pierwszy i gigantyczny to ich DROGI! Koszmar! Sporo jeździliśmy po całej Transylwanii, głównie poza miastami. Średnia prędkość 40 km/h! Co chwila gigantyczne dziury w drogach, wsie, domki, spowalniacze, światła i ograniczenia do 30 km/h. 90% dróg tylko z jednym pasem w każdym kierunku. Dwa pasy to już bardzo rzadki luksus. O autostradach czy drogach szybkiego ruchu można było zapomnieć od razu. Hitem była trasa o długości ok. 20 km, na której było 8 (!!!) odcinków z zamkniętym ruchem w jedna stronę. Niby remontowane, ale nigdzie nie było widać żadnych robót. Przy każdym ruch wachadłowy i światła – kompletnie nieskoordynowane, wiec za każdym razem staliśmy kilka minut. Drugi hit to trasa między Braszowem, a Bukaresztem. Teoretycznie jedna z głównych w kraju, ale z powodu jej jakości, ilości wiosek i policjantów, którzy w głównych miejscach niby usprawniali ruch, przejazd 150 km zajął nam 3,5 godziny! Rewelacja ;P
.

Kuchnia rumuńska

Drugi minus to niestety jedzenie. Żeby oddać im sprawiedliwość, maja kilka doskonałych lokalnych produktów. Dojrzewające w słońcu świeże warzywa i owoce oraz zdecydowanie sery! Sery można kupić i w miastach w sklepach i na straganach rozsianych po całym kraju wzdłuż tras. Sprzedawane w dużych ok 2 kg kolistych kawałkach (można kupić oczywiście tylko kawałek) w cenach od 25-50 lejów za kilogram, w zależności od rodzaju sera (krowi/ owczy/ bawoli) i od regionu. Koniecznie spróbujcie odrobinę przed zakupem. Kilka razy zdarzyło nam się testować zepsuty, skwaśniały ser!
sery w rumunii

Śniadania w Rumunii

Niczym szczególnym się z perspektywy Polaka nie wyróżniają. Generalnie jedzą jajka (na twardo/ jajecznica/ omlet), tosty z dżemem lub różne kiełbaski z pieczywem i świeżymi warzywami (głównie pomidory, ogórki i ostre papryki). Do śniadania kawa (na szczęście zazwyczaj dość dobra). Z ciekawostek to często w restauracjach niezależnie czy brało się cappuccino czy latte czy zwykłą czarną to wszystkie miały standardową wielkość 80 ml.
W hotelach śniadania serwowane są w formie bufetów szwedzkich. Skład jak powyżej plus oliwki, ser owczy, czasem jogurt naturalny.
kawa w rumunii

Co na przekąskę w Rumunii

Dział przystawek w menu restauracji nie jest zbyt rozbudowany. Co możemy tam znaleźć?
  • sałatka szopska: świeże warzywa z serem owczym
  • sałatkę / pastę z bakłażana: jedna z lepszych rzeczy jakie jedliśmy w Rumunii (cena 7-14 lej)

pasta z bakłażana rumunia

  • sarmale: mini gołąbki zawinięte w liście winogron lub w kapustę kiszoną. W środku farsz mięsny lub rzadziej rybny z ryżem

sarmale rumunia

  • placki (placinte – płaskie lub placinta – takie mini tarty). W środku różne nadzienia. Zazwyczaj różne sery lub szpinak lub ziemniaki. Mi nie udało się zjeść. W Bukareszcie były wszędzie i stwierdziłam, że zjem innym razem na kolacje i… poza Bukaresztem już nigdzie ich nie znalazłam 🙁 A szkoda bo ponoć dobre. (Cena 15-18 lej)

Zupy w Rumunii

Co do zup to się nie wypowiadam. Podjęliśmy 3 próby i się poddaliśmy. Za każdym razem były bardzo tluste, pełne chrząstek i tłustych kawałków miesa. Wszystkie trzy mocno przesolone. Mają solankę, flaszki (ciorb de burt), fasolową (ciorb de fasole). Ceny zup 10-15 lejów za miseczkę.
.

Co jeść w Rumunii na obiad

Obiad w Rumunii zazwyczaj opiera się na mięsie. Królują kurczak, wieprzowina i wołowina (ta dość droga) z grilla (tzw. gratar). Rzadko można dostać rybę i jak już jest to raczej dość droga. Droga vs. mięso, bo generalnie ceny nie zabijają ;), Często dział mięs otwiera mici/ mititei, które można zamawiać na sztuki. Mici to małe kotleciki z mieszanego mięsa mielonego. Mieszane, więc nigdy nie wiecie co tak naprawdę siedzi w środku 😉
Zazwyczaj zamawia się osobno kawał mięsa i dodatki. Jeśli dodatki są już w zestawie razem z mięsem to w 90% będzie to mamałyga, posiekana biała kapusta i mini miseczki z czosnkiem w zalewie i śmietaną.

mięso rumuniamięso z grilla gratar

Dodatki do dań głównych

  • mamałyga – flagowe danie Rumunii. Podaje się ją jako dodatek do wszelkich dań głównych. To nic innego jak ugotowana kaszka kukurydziana wymieszana z bryndzą i śmietana. Spróbujcie i oceńcie sami. Mi do bycia fanem mamałygi bardzo daleko.

mamałyga i kurczak

  • muratiri czyli kiszone warzywa (talerz 10-15 lejów)
  • sałatka z kapusty białej… właściwie to nazwanie tego sałatką jest dość górnolotne. Próbowałam 3 razy, nie wierząc, że to co dostaję to naprawdę standard. Miska posiekanej kapusty. Bez kropli oliwy, soli czy pieprzu. Nic! Choć nie! Raz na wierzchu leżała ostra papryczka i plasterek pomidora 😛

SAŁATKA RUMUNIA

  • frytki – też dość powszechne w menu. Niestety, podobnie jak w Grecji, miękkie i sflaczałe. Zdecydowanie nie lubię.

frytki rumunia

Rumunia na słodko

Dość krótki i mocno wystandaryzowany dział w menu. Znajdziecie tam:
  • Papanași – bardzo tradycyjny w Rumunii deser,. Coś jak mini pączki tylko że ciasto z dodatkiem białego sera. Papanasi zawsze polane są obficie sosem lub śmietanką.
  • Naleśniki – clătite – Niczym nie różnią się od naszych, poza tym, że są wszędzie! Najczęściej na słodko z bananem i czekoladą lub z serem białym.

rumunia naleśniki

  • Precelki na sznurku – właściwie to danie na słono, nie na słodko, ale zalicza się do przegryzek i podjadaczy, więc wpada tutaj. Uwaga! Porcje są olbrzymie! My wzięliśmy najmniejszą, a i tak jedliśmy kilka dni.

precelki rumunia

  • Kołacze – czyli koliste pieczywo wypiekane na ruszcie. Z mąki pszennej i/ lub żytniej, a po upieczeniu na ruszcie, obsypywane obficie cukrem. Pyszne, ale moim zdaniem tylko na ciepło, zaraz po upieczeniu.
kołacze rumuniakołacze rumunia
RUMUNIA – sierpień 2018 r. – waluta 1 lej to ok 90 gr