fbpx

Mięciutki i wilgotny piernik last minute

przepis

Bardzo dobre, mięciutkie i wilgotne ciasto a’la piernik last minute. Do wykonania zaledwie w chwilę, z prostych składników, które dostaniecie pewnie w każdym osiedlowym sklepiku (jedyny potencjalny problem może być z przyprawą do piernika). I nawet nie potrzebujecie miksera! Ciasto jest pyszne natychmiast po zrobieniu, więc w wersji ekstremalnej możecie je zrobić nawet w Wigilię rano. Trzymane szczelnie zamknięte w temperaturze pokojowej utrzyma świeżość przez kilka dni. Uwielbiam je za to jakie jest puszyste, a przy tym wilgotne (za sprawą oleju i powideł). Oblane mięciutką polewą kakaową wprost rozpływa się w ustach. Polecam! I zapraszam po więcej Wigilijno – świątecznych przepisów tutaj.

Piernik last minute

  • 300 g mąki pszennej tortowej
  • 12 g przyprawy do piernika
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody
  • niepełna łyżka kakao
  • 180 g cukru trzcinowego
  • 220 ml mleka (temperatura pokojowa)
  • 3 niewielkie jajka (temperatura pokojowa)
  • 100 ml oleju
  • 140 g powideł śliwkowych
  • ok 20 śliwek suszonych
  • miękka polewa kakaowa z przepisu na dole

Blachę do pieczenia wyłożyć na dnie papierem do pieczenia (kwadratowa 24 x 24 cm). Piekarnik nagrzać do 190 stopni C (grzanie góra –dół bez termoobiegu).

Do dużej miski przesiać mąkę, przyprawę do piernika, proszek do pieczenia, sodę i kakao. Wsypać cukier i wszystko dokładnie wymieszać łyżką. Do suchych składników wlać mleko i wymieszać. Następnie wbić jajka i dokładnie roztrzepać (najlepiej trzepaczką). Powoli, cienką strużką wlewać olej, ciągle roztrzepując. Na koniec dodać powidła śliwkowe i połowę śliwek drobno posiekanych. Ostatni raz wymieszać, tylko do uzyskania jednolitej masy.

Ciasto wylać do przygotowanej formy i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok 30 – 35 minut, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć na blat i zostawić do ostudzenia. Wystudzony piernik polać polewą i ozdobić ćwiartkami pozostałych śliwek suszonych.

Miękka polewa kakaowa

  • 70 g masła
  • 35 g kakao
  • 80 g cukru pudru
  • 3 łyżki mleka

Cukier puder i kakao przesiać przez drobne sitko. Masło roztopić w garnku lub w mikrofali. Dodać przesiane suche składniki oraz mleko. Dokładnie roztrzepać do uzyskania jednolitej masy.

wilgotny szybki piernik powidłamiszybki piernik last minute

Polub Wysmakowane na facebooku. Będziesz na bieżąco z Wysmakowanymi wpisami, a mi będzie bardzo miło 🙂

Print Friendly, PDF & Email

Powiązane wpisy

Oceń ten przepis
recipe image
Przepis
Piernik last minute
Data
Ocena
4.51star1star1star1star1star Based on 33 Review(s)

Skomentuj


The maximum upload file size: 512 MB.
You can upload: image, audio, video, document, spreadsheet, interactive, other.
Links to YouTube, Facebook, Twitter and other services inserted in the comment text will be automatically embedded.

8 komentarzy

  • Onnna 2 listopada 2019 o 08:33 Odpowiedz

    Zrobiłam wczoraj na próbę i na pewno zrobię też na święta. Bardzo prosty i szybki przepis. Chyba nie może się nie udac! Oprócz tego piernik staropolski z pani przepisu tez już dojrzewa. Bardzo go jestem ciekawa!

    • Wysmakowane 2 listopada 2019 o 08:46 Odpowiedz

      Jak piernikowo u ciebie w ten weekend. 🙂 aż sama nabrałam ochoty!

  • Akacja 27 grudnia 2018 o 13:58 Odpowiedz

    Lubię wszelkie ciasta korzenne, więc i to będzie mi smakowało.

  • Siostra igi 26 grudnia 2018 o 12:21 Odpowiedz

    Piernik przepyszny! Jeszcze raz dziękuję za przepis! Bardzo szybkie i smaczne ciasto, mega wilgotne i mega piernikowe

    • Wysmakowane 26 grudnia 2018 o 12:43 Odpowiedz

      ❤️❤️ bardzo się cieszę że smakował. I pięknie dziękuje za podzielenie się oponią. Wesołych Świąt!

  • sylwia 21 grudnia 2018 o 14:42 Odpowiedz

    Wygląda na całkiem prosty w produkcji! 🙂

  • Donna 21 grudnia 2018 o 13:36 Odpowiedz

    Piernik na święta musi być 🙂 Bardzo lubię takie ciasta, a polewa to już w ogóle obowiązkowo 🙂

  • Aneta 20 grudnia 2018 o 09:22 Odpowiedz

    Uwielbiam pierniki bez nich nie wyobrażam sobie świąt i oczywiście obowiązkowo polany czekoladą . Takiego jeszcze nie jadłam

MENU