Przepisy

Więcej

TrudnośćŚredni
Wydrukuj

Lapis, czyli indonezyjskie ciasto Tysiąca warstw

5
Rated 5 out of 5
5 na 5 gwiazdek (oparte na 1 ocenie)
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on telegram
Share on whatsapp
Share on email

Rewelacyjne Lapis, czyli indonezyjskie ciasto Tysiąca warstw. Wygląda spektakularnie i mimo, że jest niesamowicie czasochłonne*, to jest warte każdej poświęconej na jego naszykowanie minuty. Tradycyjnie Lapis jest pieczone na bardzo wyjątkowe okazje. W cieście jest olbrzymia ilość żółtek i naprawdę dużo masła. Dobrze, że zachowuje świeżość bardzo długo, bo nawet miesiąc, to obiecywałam sobie, że nie zjemy całego na raz! Choć po spróbowaniu pierwszego kawałka, zaczynam wątpić w to postanowienie.

Ciasto jest bardzo czaso- i pracochłonne, ale jest przy tym naprawdę proste w wykonaniu. Ważna jest jednak precyzja, dlatego bez wagi kuchennej będzie Wam ciężko. Zwłaszcza, że dobrze jest też podczas pieczenia, ważyć kolejne warstwy, tak by były równe.

Lapis, z wyglądu, mocno przypomina nasz rodzimy sękacz. też można go tak fajnie zajadać, odrywając poszczególne warstwy. Ciasta różnią się jednak i smakiem i składem. W lapis nie ma miodu. Jest za to mleko skondensowane, cynamon i jeszcze więcej żółtek. Tutaj znajdziecie przepis na domowy sękacz z piekarnika.

Przepis mam z książki Monika Mądra-Pawlaki – właścicielki cudownej, poznańskiej kawiarni La Ruina.

* U mnie wyszły 23 warstwy, czyli łącznie prawie 4 godziny pieczenia! Polecam zaopatrzyć się w dobrą książkę i wygodny fotel obok piekarnika.

 

Lapis, czyli indonezyjskie ciasto Tysiąca warstw

  • 140 g mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki cynamonu
  • pół łyżeczki soli
  • 350 g masła (temperatura pokojowa) + do smarowania warstw
  • 200 g cukru pudru
  • 140 g mleka zagęszczonego słodzonego
  • 12 żółtek i 6 białek
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Do pierwszej miseczki przesiać przez sitko mąkę, cynamon i sól. Wymieszać.

W drugiej misce ubić 350 g masła z 70 g cukru pudru (ok. 6 minut). Na koniec dodać mleko skondensowane i krótko zmiksować.

W trzeciej misce przez kolejne 6 minut ubić wszystkie żółtka z kolejnym 70 g cukru pudru, aż do otrzymania bardzo puszystej masy. Dodać ekstrakt waniliowy i wymieszać do połączenia.

W ostatniej misce ubić na sztywno białka, dodając stopniowo, łyżka po łyżce ostatnie 60 g cukru pudru.

Teraz nagrzać piekarnik do 180 stopni C (góra – dół, bez termoobiegu). Okrągłą formę o średnicy 20 cm, wyłożyć na dnie papierem do pieczenia i wstawić ją do piekarnika, by się nagrzała. Zacząć łączenie zawartości miseczek. Najpierw delikatnie połączyć miseczkę drugą i trzecią. Następnie do masy dodać przesiane, suche składniki z pierwszej miseczki i jak najdelikatniej wymieszać. Na koniec ostrożnie połączyć z ubitymi białkami z miseczki 4, starając się, by piana jak najmniej opadła.

Z piekarnika wyjąć formę i na dno wylać jak najcieńszą warstwę ciasta. Tylko tyle, by przykryła dno. Dobrze jest tą warstwę zważyć, tak by kolejne były takie same. Blaszkę z ciastem wstawić z powrotem do piekarnika i piec ok. 8 min do zarumienienia. W tym czasie roztopić pozostałe 50 g masła. Blaszkę wyciągnąć z piekarnika. Grzanie przestawić na opcję grilla. Spód ponakłuwać (np. patyczkiem do szaszłyków), posmarować cienko masłem, najlepiej przy pomocy pędzelka, wyłożyć równomiernie kolejną, cienką warstwę ciasta. Wstawić do piekarnika na kolejne 8 minut, do zarumienienia. I tak dalej postępować, aż do wyczerpania całej masy: cienka warstwa, nakłuwanie, masło i kolejna warstwa. Po wyłożeniu ostatniej warstwy, należy zmniejszyć temperaturę piekarnika do 160 stopni C i piec 7 minut, po czym przykryć ciasto folią i piec jeszcze ostatnie 15 minut. Ostudzić na blacie. Przechowywać szczelnie zamknięte w temperaturze pokojowej.

 

Będzie mi szalenie miło jeśli dołączysz do cudownej, wysmakowanej społeczności na Facebook i/ lub na Instagramie. Będzie mi jeszcze bardziej miło, jeśli dodatkowo pochwalisz się swoim wykonaniem, wstawiając i oznaczając mnie, abym mogła je podziwiać.

Lapis, czyli indonezyjskie ciasto Tysiąca warstw

 

Średnia ocen

5
Rated 5 out of 5
5 na 5 gwiazdek (oparte na 1 ocenie)

Udostępnij

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on whatsapp
Share on skype
Share on pocket
Share on tumblr
Share on vk
Share on reddit
Share on stumbleupon
Share on xing
Share on digg
Share on odnoklassniki

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar pliku: 2 MB. Możesz załączyć do komentarza: zdjęcie. Drop files here

Reklamy

Najnowsze przepisy

Na blogu w przepisach zazwyczaj ilości podane są wagowo (w gramach). Jeśli jednak komuś wygodniej jest odmierzać składniki łyżką czy szklanką, poniżej podaję orientacyjne ilości, które należy przyjąć. 

MIarki

  • 1 szklanka o pojemności 250 ml
  • 1 łyżka o pojemności 15 ml
  • 1 łyżeczka o pojemności 5 ml

Woda / Mleko

  • 1 szklanka = 250g, 1 łyżka = 15g, 1 łyżeczka = 5g

MĄKA PSZENNA / MĄKA ZIEMNIACZANA / CUKIER PUDER

  • 1 szklanka = 160g, 1 łyżka = 10g, 1 łyżeczka = 3g

MĄKA KRUPCZATKA

  • 1 szklanka = 210g, 1 łyżka = 10g, 1 łyżeczka = 3g

CUKIER

  • 1 szklanka = 220g, 1 łyżka = 13g, 1 łyżeczka = 5g

ŚMIETANA 30%

  • 1 szklanka = 260g, 1 łyżka = 16g, 1 łyżeczka = 5g

OLEJ

  • 1 szklanka = 230g, 1 łyżka = 14g, 1 łyżeczka = 5g

MIÓD

  • 1 szklanka = 360g, 1 łyżka = 22g, łyżeczka = 7g
To ważne zwłaszcza przy wypiekach, gdzie czasem naprawdę liczy się precyzja i często nie możemy zdać się na własny smak jak przy gotowaniu posiłków.

KAKAO

  • 1 szklanka = 70g, 1 łyżka = 5g

MLEKO W PROSZKU

  • 1 szklanka = 70g, 1 łyżka = 5g

ORZECHY ZMIELONE

  • 1 szklanka = 130g, 1 łyżka = 8g, 1 łyżeczka = 3g

WIÓRKI KOKOSOWE / MIGDAŁY ZMIELONE / PŁATKI OWSIANE

  • 1 szklanka = 110g, 1 łyżka = 9g, 1 łyżeczka = 2g

MAK

  • 1 szklanka = 160g, 1 łyżka = 10g, 1 łyżeczka = 3g

żelatyna

  • 1 łyżeczka = 3g

DROŻDŻE SUSZONE

(drożdże świeże zawsze dwa razy tyle co suszonych)

  • 1 łyżeczka = 4g
naleśniki dwukolorowe z kakao

Hej!

jak zauważyliście moja strona została zmieniona. :)

Wszystkie Wasze komentarze i oceny zostały przeniesione. Mam nadzieję, że nowy wygląd będzie dla Was bardziej przyjazny i szybciej znajdziecie przepis którego u mnie szukacie na blogu.

Zapisz się do Newslettera i bądź na bieżąco z najnowszymi przepisami